Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dom i Rodzina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dom i Rodzina. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 sierpnia 2018

Najnowsza nowość

tym razem robótka innego rodzaju 😆

Maya


czwartek, 10 maja 2018

Wena twórcza

zrobione z małymi poprawkami ale tylko dlatego, że zużyłam końcówki nici 😉




i jeszcze mój synu po powrocie z Anglii, gdzie pojechał ze swoją drużyną. przywieźli dwa puchary i po medalu, który nie załapał się na fotkę...został w torbie 😁


środa, 14 marca 2018

Witam witam

znowu się u mnie pozmieniało...
od ponad miesiąca siedzę na chorobowym. znowu mi się zepsuł kręgosłup ... do tego ciąża, którą przechodzę najgorzej ze wszystkich. dziw, że jeszcze żyję ;)
ale zaraz po świętach dowiemy się w końcu czy to chłopiec, czy dziewczynka. zdania są podzielone, zamówienia złożone.  Nela mówi, że musi być dziewczynka i to natychmiast !  aż się boję, co to będzie jeśli będzie braciszek ....
apropo Neli- zaczęła chodzić do przedszkola. biedna ona. w grupie tylko holenderskie dzieci. ale daje radę! tylko trzy dni trochę płakała



a teraz jeszcze tylko mały hafcik dla holenderskich sąsiadów i lecę do kuchni ;)


Pozdrawiam!
I dziękuję za przemiłe komentarze odnośnie naszej nowej fasolki

środa, 24 stycznia 2018

A ja znowu w pracy!

niestety chorowanie się skończyło... a to wszystko przez....
dostaliśmy mega niespodziankowy prezent pod choinkę




czwartek, 1 października 2015

I kolejne urodziny....

tym razem mojej Córy Jowitki
pannica skończyła wczoraj 13 lat
Najlepszego!


p.s. wasze córy też są takie pyskate? ehh

środa, 1 kwietnia 2015

Kończymy z misiami

udało mi się w tym roku haftnąć jeszcze jednego miśka. wisi już na ścianie,chociaż niedokończony. brakuje mu padającego śniegu. te cholerne supełki nie chcą mi wychodzić,więc umyśliłam sobie koraliki. tylko jeszcze odpowiednich nie dostałam....ale nic straconego. wszak za trzy mies do Polski jedziemy :D

a oto i rzeczony miś ze zmienionym kolorem kubraczka



i jak na razie to wszystkie misie,które chciałam mieć. jak mi jeszcze jakiś w oko wpadnie,to go haftnę i sru na ścianę!    bo wszystkie już sobie ładnie wiszą




tylko ten wisi osobno nad komodą. ale jakoś nie widać,żeby płakał ;)



nie dało się inaczej fotki zrobić. niby słonko świeci,ale w parze z bardzo solnym wiatrem. aż mnie dzisiaj zwiewało z chodnika hihi  taka "gruba" jestem....


podsumowując,tylko jednemu misiowi nie zmieniałam kolorów. czerwony sweterek jest oryginalny. reszta to już moje widzimisię. każdy miał mieć inny kolor,żeby było ładnie i po mojemu. kłaczki to już inna bajka. całkowicie niewzorowe. robiłam na ślepo,bo są za bardzo męczące,żeby je według wzoru robić. ale mnie się tam podobają,wiec takie muszą być. niniejszym misiowy temat uważam za zakończony. do czasu ;)

#######################

a na koniec Nela,która skończyła już trzy miesiące



piątek, 13 lutego 2015

Ze stokrotką...chyba....

jak dla mnie to stokrotka,ale mogę się nie znać ;)
kolor kwiatka zmieniłam. miał być w odcieniach różu,ale nie miałam takich mulin,to dałam te,których mam pod dostatkiem
jak dla mnie wyszło super. dla efektu kontury kwiatka zrobiłam nitką metalizowaną. i przymiarka do ramki. tylko przymiarka,bo misio to chyba od listopada w nią oprawiony. i w szufladzie :D



##########################

a teraz fotka paszportowa



wisiała w powietrzu prawie hihi
jest taka drobniutka i delikatna a na tych wszystkich fotkach to taki pucuś ;)
w ogóle do siebie niepodobna......



tu widać,że wcale taka grubaśna nie jest,chociaż w ciągu miesiąca przytyła 1 kg......
a jutro kończy 7 tygodni. taaaak to zleciało. szybko jak piorun

pozdrawiamy i idziemy na spacerek

czwartek, 12 lutego 2015

Taki przerywnik

przerywnik w postaci Nelly i nowego zakupu ;)


zadowolona wita się z czytelnikami ;)

aaaa a wczoraj robiłyśmy zdjęcia Nelly do paszportu. mało zawału nie dostałam. pani fotograf ją posadziła! rety. dopadłam małą w ułamku sekundy. połamałaby się na tym krześle, ma dopiero 7 tygodni....jakoś udało mi się ją utrzymać na rękach i samej się schować. ufff Mama Bohater hihi

piątek, 6 lutego 2015

Słowo o Nelly i grafika

odpowiadając na pytanie Danusi odnośnie Neli : mała jest zdrowa i rośnie jak na drożdżach. urosła w ciągu miesiąca 6 cm i przytyła cały jeden kilogram. patrząc na zdjęcia różnica ogromna




pozdrawiamy Ciocię i dziękujemy

###########################

a teraz ostatnia grafika. wszystkie wyszyte jak jeszcze w ciąży z Nelą chodziłam. w tym roku jedynie jednego misia zrobiłam. cały miesiąc mi to zajęło,a misio na prawdę malutki jest :D


kilka czeka na wyszycie,ale teraz to czasu mało :(

ale za to Córa rośnie zdrowo

pozdrawiam

środa, 28 stycznia 2015

Mam już miesiąc!

piękna jestem jak z obrazka. mamusia się chwali,ale każda mama tak ma :D zobaczcie sami ;)





a mama jeszcze piękną metryczkę urodzenia wyszyła



pozdrawiamy gorąco w ten deszczowy dzień!

p.s. nic ostatnio nie wyszywam,bo czasu nie mam buuuu

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Poznajcie Nelly

nasza mała kruszynka urodziła się w sobotę 27.12.2014 o godzinie 17.05
i jest taaaka malutka.....ma zaledwie 48 cm i waży 2800
do tego cały czas jest głodna i płaczem wymusza dosłownie wszystko
jednakże jest najsłodszym szkrabem pod słońcem!!!!!!


środa, 26 listopada 2014

Czas się w końcu odezwać...

zaglądam sobie na bloga,ale jakoś weny nie mam na pisanie.dzieje się tak dużo,że czasami nie nadążam z myśleniem ;)
może pochwalę się najpierw wyglądem. coraz grubsza się robię,ale pocieszam się tym,że to już końcówka. witamy w 36 tygodniu!



ciekawa jestem,ile kg mi zostanie po porodzie :D

 co jeszcze?
obrazków do pokazania też się nazbierało! ale może na dziś starczy,bo jak sie rozpiszę,to nikt do końca nie przetrwa ;) spróbuję się nieco zmobilizować i codziennie coś pokazać. potem znowu może być różnie. kupki,zupki i takie tam.....
no nic,lecę obiadek robić

poniedziałek, 1 września 2014

Znaleźlismy Nowy Dom!

śliczne mieszkanko właściwie. ale z dala od Hagi. przenosimy się do Rotterdamu,do spokojnej dzielnicy.
tym samym przez jakieś dwa tyg nie będziemy mieli netu. dopóki fachowcy nam nie założą. 
dobrze,że mam folder ze wzorkami i nici,to będę sobie hafcić przynajmniej.....
wracam do pakowania i przewożenia.
do zobaczyska za dwa tygodnie! mam nadzieję,że dłużej na net czekać nie będę ;)

środa, 23 lipca 2014

Dziewczynka !!!!!!!

w końcu się doczekaliśmy tego badania USG. pani była bardzo miła,robiła mi to badanie z 15 min. ale za to widzieliśmy dzidzię w całej okazałości. cały czas się ruszała. machała rączkami i nóżkami jak nakręcona. do tego buzia jej się nie zamykała. nawet pani fachowiec się zdziwiła :D
malutka jest cudna i podobna do mnie-tak twierdzi Dumny Tatuś ;)
wprost szalał ze szczęścia. nawet nie wiedziałam,że tak można....aż tak....
przyszedł czas na prezentację naszej słodkiej Córci. no, muszę się pochwalić ;)

oto Nell


jakość marna,bo z braku skanera musiałam strzelić fotę fonem. ale widać nasze cudo....

"zobaczcie,jakie mam zgrabne nóżki! ;) "



no,a tu ja....dzień przed badaniem. fotka robiona wieczorem,bo Tomek się uparł,że musi być już,więc wklejam ;) ......
 17-ty tydz. jak na mój gust brzuch jeszcze mam całkiem mały. ale dzidzia ma sporo miejsca,więc już nie marudzę



no i najważniejsze.  
jest zdrowa i nic jej nie dolega!!! 
termin mam na koniec grudnia lub początek stycznia. tak na przełomie roku.

teraz tylko robić zakupy i czekać na tego małego wrzeszczałka :D

a na razie,to lecę śniadanko robić
pozdrawiam

wtorek, 8 lipca 2014

Pojawiam się i znikam....

jakoś tak się porobiło,że za każdym razem,jak chcę wrócić do robótek i bloga,zawsze coś wyskoczy... a to wyjazd do Holandii,a to praca do wieczora,a to przeprowadzka....zawsze coś heh
teraz też jest znowu zmiana. jak pisałam (nie dość jasno;)) w poprzednim poście,będę mamą. po raz trzeci
powoli staję się Większą Kobietą :D
w sumie wiele nie widać (brzuszka) ...to dopiero 14-ty tydzień,ale przytyło mi się i to całkiem sporo. ważę już 59 kg. w poprzednich ciążach ważyłam po 60 kg w dniu porodu. teraz aż boję się stanąć na wagę ;) w nic się już nie mieszczę! w nic. w sumie nic dziwnego,skoro do tej pory to się ważyło 48 kg...... a jem duuuużo. na prawdę dużo. jak nigdy ;) tylko Tomek zadowolony jak dziecko na Gwiazdkę. żeby jeszcze ok było....a tu nie bardzo. fasolka rozrabia jak zwariowana. ciągle tylko leki,leżenie i zero stresu. jak Tata pogłaska,to jest ok. Tatusia Córusia...bo ma być córa! tzn, my chcemy/marzymy o córce. a co będzie (wiadomo,że dziecko;)), to się okaże za jakiś czas...ale pomarzyć wolno....:D

uff to się wygadałam... nie mam komu marudzić,to chociaż tutaj sobie popisałam
można nie czytać ;)

zdjęć ciążarówki w postaci mnie nie ma. sama sobie nie zrobię,a Tomek w pracy. ale mogę powiedzieć,że wyglądam troszkę bardziej "okazale" niż na fotce z poprzedniego posta. czyli grubo... aa sorry,nie grubo,tylko "pięknie,seksownie i tak,jak przyszła mama wyglądać powinna"-koniec cytatu Tomka. rozbraja mnie ten facet. nie wiedziałam,że można się AŻ tak cieszyć z faktu zostania Ojcem! :D
nie wiedziałam,ponieważ mój były pan mąż raczej radością wielką nie pałał :( ale to juz przeszłość. w końcu znowu się uśmiecham i patrzę w przyszłość przez różowe okulary. 

przepraszam za marudzenie wszystkich,którzy dotrwali do końca. nast post myślę,będzie już bardziej w moim stylu i z jakąś pracą,bo coś tam zaczęłam wczoraj dłubać :D

pozdrawiam i do nast razu! <3

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Synu mój

aż musiałam się "pochwalić" co powiedział
ale od początku. Synu mój Konrad zakatarzył się niemiłosiernie. teraz jednak zamiast iść spać,łazi i zagląda mi w lapka. wstałam więc i pomogłam mu położyć się na łóżko. a On,wielce oburzony rzecze: " chorym rzucasz! to jest nienormalne! "
przyznam,zatkało mnie,ale zaraz potem zaczęłam się śmiać,na co mój synu strzelił focha. czyli powinien zasnąć. bo on jak strzeli tego focha,to już tak mega. i jest spokój na jakiś czas

a w temacie robótek
dwa drobiazgi na wymiankę mam gotowe
poza tym zaczęłam 10 kawkę
i znalazłam kilka nowych wzorów. tylko kiedy ja je wszystkie wyhaftuję?!

pozdrawiam

czwartek, 20 grudnia 2012

Za pięć dwunasta

wczoraj miałam bardzo pracowity dzień. bardzo.
najpierw wizyta w Jarku. swoją drogą mam dość tych jazd....
po powrocie pilnowanie siostrzenicy,potem ubieranie choinki i na koniec pieczenie i dekorowanie pierników. na dzisiaj do szkoły dla Jowity. na Wigilię klasową. skończyłam dosłownie za pięć dwunasta. potem sprzątanko i poszłam do łóżka o pierwszej. i tu następuje piekielność-spanie mi odeszło! ledwo się rano zwlekłam z wyrka. a musiałam wstać o 6.30. 
ale wszystko się udało. czwartoklasiści zadowoleni,tylko zęby mieli kolorowe z lukru :D

a oto moje dzieła. niecałe 80 pierników


jak widać,najlepsza wena to w nocy hihi

a jeszcze mi sporo lukru zostało,więc dzisiaj powtórka z rozrywki
ktoś do pomocy?

piątek, 14 grudnia 2012

Ostatnie hafciki i syn profesor

 ostatnie hafciki z SAL-u ukończone. pierwszy raz zrobiłam je tak szybko. od razu po otrzymaniu wzorków wzięłam się za hafcenie. w jeden niedzielny wieczór! wow... sama siebie podziwiam. teraz wy podziwiajcie obrazki. to już ostatnie;(  ale za to oba słodkie. i oba mają iść na bombki (pytanie tylko,czy w tym roku;))



na prawdę nie mam już cierpliwości do tego mojego telefonu! buntownik jeden. jak można aż tak zdjęcia rozmazywać?! foch,normalnie foch...

#############################

a przed chwilą,Synu mój,oglądając jakąś "naukową" książkę, natrafił na to


i rzekł wielce oburzony:
"Mamo,patrz. to ma być sztuka?! dziewczyny biustonoszy nie mają".....

normalnie ledwo się od śmiechu powstrzymałam...bo jak tu wytłumaczyć siedmiolatkowi,że to też jest sztuka?no jak?!

pozdrawiam. nie oplujcie sobie monitorów ze śmiechu :D

sobota, 17 listopada 2012

Lilla Lou

jesteśmy z dziećmi mocno spóźnieni z relacją. bardzo przepraszam.
niestety Jowitka nie przetestowała wiele,gdyż matematyczka za bardzo przejęła się swoją rolą. codziennie zadania po 3-4 strony! nie ma dużo czasu na zabawę i inne ciekawe zajęcia.... dzisiaj troszkę pogoniłam dzieciaczki i co nieco zrobiły. nie powiem,podobało im się. Jowitka malowała z kuzynką a Konradek wycinał. postaram się dorzucić więcej fotek po niedzieli.
jeszcze raz przepraszam za taką obsuwę...



Lilla lou są do kupienia na dziele prasy dla dzieci w sieci
Empik, R ELAY, IMMEDIO, KOLPORTER, RUCH, FRANPRESS, GARAMOND
oraz w SMYKU lub sklepie Lillalou
http://www.lillalou.pl/sklep/

#############################
30.11