wtorek, 17 lutego 2015

Love....

ten obrazek kończyłam z lekkimi nerwami. do napisu użyłam mulinę,której mam tylko jeden motek. i zero możliwości dokupienia. nie pomyślałam o tym zaczynając. modliłam się potem,żeby mi starczyło na całość. starczyło. ufff  nigdy więcej takich stresów!
kolor jest wprost bajeczny,dlatego się zdecydowałam (zdjęcie tego nie oddaje)
teraz tylko muszę zrobić backstitche i zastanawiam się nad metalizowaną nitką......będzie pasować?


2 komentarze:

  1. Lidziu, baajeczny ten obrazek. W Action-ie są mulinki po 0,69 euro za komplet kolorowych. Z tą metalizowaną nitką możesz się denerwować, ale efekt byłby, że hoho.)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z Actiona mam sporo nici ;) ale ta niebieska to akurat z Blokkera,a już nie ma więcej buu
    metalizowanej mam trzy komplety :D chyba spróbuję

    OdpowiedzUsuń